Pierwsza Komunia Święta - przyjęcie bardziej Chrystusa czy gości?

By Komunii stał się cud

Byłoby szkoda, gdyby z pierwszokomunijnej tęsknoty za Panem Jezusem, pozostało głównie wspomnienie prezentów i tego, jak się było ubranym.

Tekst i zdjęcia: Beata Malec - Suwara

- Ja bardzo się cieszę ze spowiedzi, bo bez grzechów będzie mi lżej. I też nie mogę się doczekać, żeby przyjąć Pana Jezusa. On będzie ze mną przez cały czas - wyznaje Janek, który do Pierwszej Komunii Św. przystąpi 20 maja. Jak zauważa ks. Edward Janikowski, przygotowujący dzieci pierwszokomunijne w Błoniu, ośmiolatkowi dobrze rozumieją istotę sakramentu pokuty i Eucharystii. Wspólnie z kapłanem i rodzicami poznają te sakramenty od początku roku szkolnego. - Stąd tak bardzo przeżywają swe uroczystości i odliczają każdy dzień zbliżający ich do Pierwszej Komunii św. - mówi kapłan.

Wezwani na ucztę. Baranka?

Można odnieść wrażenie, że rodzice bardziej starają się, by uroczyściej przyjąć gości niż Pana Jezusa. Klimat spotkań rodzinnych należy zaś przede wszystkim dostosować do uroczystości, z której one wypływają.- Ma to być spotkanie najbliższych przebiegające w duchu radości i miłości, z akcentem na najważniejszy moment uroczystości, jakim było spotkanie dziecka z Jezusem w Eucharystii  - przypomina biskup tarnowski Wiktor Skworc w wydanych niedawno wskazaniach dotyczących I Komunii Św. Coraz więcej osób decyduje się na zorganizowanie przyjęcia w restauracji. Niektóre lokale rezerwowane są z rocznym wyprzedzeniem. Tak jak chociażby tarnowska restauracja Bristol. - Odbywa się u nas nawet dziesięć przyjęć komunijnych równocześnie. Na każde zamawianych jest od 10 do 30 nakryć - opowiada recepcjonistka.

Szata, która dzieli

Sprzedawczyni jednego z tarnowskich sklepów z ubraniami komunijnymi zauważa, że zainteresowanie strojami zaczyna się już w grudniu. - A najwięcej ubrań sprzedaje się w styczniu, lutym i marcu - mówi. To wydatek od dwustu do blisko sześciuset złotych. Pierwszokomunijna szata często dzieli dzieci i rodziców. Zwłaszcza jeśli pierwszokomunistą jest dziewczynka. Nie brak takich, którzy uważają, że każdy powinien mieć w tej sprawie wolność wyboru, czyli ubrać dziecko wedle swego gustu i zasobności portfela. Zwolennicy takiej opcji argumentują, że także w ten sposób chcą podkreślić wyjątkowość tego dnia. W wielu naszych parafiach tradycją są jednak jednolite pierwszokomunijne stroje. - Pomijając nawet kwestię mniejszych kosztów, jednakowy strój sprzyja lepszemu przeżywaniu uroczystości przez dzieci. Nie oglądają się one jedno za drugim, kto jak jest ubrany, tylko skupiają uwagę na tym, co najważniejsze - przekonuje Zofia Grzybowska, która już po raz czwarty przeżywa I komunię swego dziecka.

Droga nieistotna sprawa

Pasterz Kościoła tarnowskiego podkreśla, że pierwszokomunijne prezenty są najmniej istotnym elementem uroczystości. W praktyce często urastają do elementu najważniejszego.  - Ja to się cieszę, że moja córka nie zadowoli się byle czym. Ma to po mnie. Moja chrzestna się nie postarała. Dała mi zegarek, który pochodził może ze dwa dni. Tak sobie dziś myślę, że chyba nawet nie chciała być moją chrzestną  - rozżala się Marek, ojciec ośmioletniej Emilki. Wybredny tatuś zauważa, że drożyzna pierwszokomunijnych prezentów, to wina mediów i supermarketów. Dla branży handlowej I Komunia św. to potencjalna żyła złota. Jednym z najdroższych prezentów jest komputer. Tegoroczne "pierwszokomunijne" hity to aparaty cyfrowe i odtwarzacze MP3 czy MP4. Z mody nie wyszły rowery. - Ogólnie zainteresowanie nimi spada, bo trendy się zmieniają, ale nadal obserwujemy wzrost sprzedaży rowerów z kołami o średnicy 24 cali. W maju sprzedajemy ich około 70 procent tego, co w ciągu całego roku - mówi Zenon Zieliński, właściciel firmy "Tandem". Średnio komunijny podarek wyciągnie z kieszeni chrzestnego 500 - 700 zł. Sporo, jak na najmniej istotną sprawę.

Pustawa "Arka"

W Centrum formacyjno-rekolekcyjnym "Arka" w Gródku nad Dunajcem od 2002 r. organizowane są rekolekcje dla rodziców i dzieci pierwszokomunijnych. Gdyby odliczyć grupę rodziców z Zakopanego, których dzieci uczęszczają do katolickiej szkoły, w tegorocznych rekolekcjach wzięło udział sześć (!) osób z naszej diecezji.  - Jeśli do I Komunii przystępują u nas tysiące dzieci, a do uczestnictwa w rekolekcjach nie udaje się przekonać nawet 100 osób, to bardzo wymowne  - podkreśla ks. Stanisław Cyran, rekolekcjonista "Arki". - Różne są tego przyczyny, ale myślę, że księża nie rozbudzają w ludziach takiej potrzeby - diagnozuje. Pod względem przygotowania duchowego, które powinno być bezwzględnym priorytetem, dzieje się coraz gorzej. Dość rzec, iż kilkadziesiąt lat temu do ciężkowickiego Domu Rekolekcyjnego przyjeżdżało tysiące rodziców. Dziś nie ma prawie żadnego zainteresowania pierwszokomunijnymi dniami skupienia. To niedobrze, bo zagrożeniem materializmem czy zeświecczeniem jest dużo większe niż dawniej. Marta Kiełbasa z Mogilna uczestniczyła w gródkowych rekolekcjach wraz z synem: - Na co dzień strasznie jesteśmy zabiegani i mało jest czasu dla dzieci - mówi. -  Przez pobyt tutaj chciałam to synowi jakoś wynagrodzić. Żeby on poczuł, że nie idzie sam do I Komunii, że dla mnie to też jest ważne - dodaje Marta. Ks. Cyran podkreśla, że wiary inaczej nie da się nauczyć jak tylko przykładem i świadectwem.

Fundament życia

- Pierwsza Komunia Święta jest  okazją odnowienia życia religijnego rodziny - zauważa ks. Janikowski. Rodzice, uczestnicząc z dzieckiem w spotkaniach przygotowujących do tej uroczystości, sami odświeżają wiedzę religijną i mają szansę ożywienia swej duchowości. Wiele skłóconych małżeństw komunia dziecka potrafi znów zjednoczyć. - Dziecko, na kanwie poznawania przykazań Bożych, często zadaje rodzicom ważne i trudne pytania. A to może być dla nich okazją do rachunku sumienia - mówi ks. Edward. Pani Marta przyznaje, że rodzinne wychowanie religijne owocuje w całym życiu. - Chciałaby, żeby dla moich dzieci dzień I Komunii był takim punktem odniesienia, jak dla mnie. Ks. Janikowski dodaje, że to, jak pierwszokomunijny dzień będzie przeżyty i zapamiętany, oddziaływać będzie na całe życie dziecka.

Sonda - Pan Jezus już się zbliża

Jakub Grzybowski z Błonia

Cieszę się, że się wyspowiadam, będę miał czyste sumienie i przystąpię do Pierwszej Komunii Św. Myślę, że wtedy poprawię się i będę grzeczniejszy. Nie mogę się już doczekać. Przyjmę Pana Jezusa tak jak inni. A potem zostanę ministrantem. Myślałem o tym już od dawna.

 

 

 

 

 

Marta Kiełbasa z Mogilna

Wszystko przeżywam wspólnie z synem. Egzamin i próbną spowiedź. Przygotowania w domu są na drugim planie. Rodzice mi wpoili, jak ważne jest to przeżycie i teraz ja chciałabym to okazać swojemu synowi. Na co dzień brakuje czasu. Staram się to nadrabiać trochę innymi sposobami niż to było u mnie w domu. Ale mam nadzieję, że on poczuje, iż jestem z nim. Dlatego też zdecydowałam się wziąć udział w rekolekcjach.

 

 

 

 

 

Ks.  Edward Janikowski, wikariusz z Błonia

To ogromnie ważny dzień w życiu każdego człowieka. Sam doskonale pamiętam swoją Pierwszą Komunię Świętą. W parafiach robi się wszystko, żeby ta uroczystość była wyjątkowa i okazała. Jest to święto dla całej wspólnoty parafialnej. A sami rodzice porządkują wtedy swój stosunek do wiary i odnawiają życie duchowe.

 

 

 

 

Pasterskie zalecenia

Ze wskazań bp. Wiktora Skworca odnośnie przeżywania uroczystości I Komunii Św.

Otrzymaliśmy od Chrystusa jako dar największy Eucharystię. Dlatego Kościół troszczy się, aby chrześcijanie dobrze rozumieli tajemnicę Eucharystii, świadomie, aktywnie, pobożnie i owocnie w niej uczestniczyli. Czyni to szczególnie podczas przygotowania dzieci do pierwszego, pełnego uczestnictwa w Eucharystii. Miłość do Eucharystii prowadzi również do coraz głębszego docenienia sakramentu pojednania. Należy stworzyć taki klimat wokół pierwszej spowiedzi, aby dzieci przeżyły ją jako radosne spotkanie z Jezusem przebaczającym w sakramencie Pokuty i Pojednania.

Z uwagi zaś na szacunek do Tajemnicy tajemnic Msza Święta z udzieleniem I Komunii powinna być celebrowana z zachowaniem wszystkich przepisów liturgicznych. Dzieci zatem winny skupić się na pobożnym uczestnictwie w liturgii Mszy Świętej, a nie na występach wobec zgromadzonej wspólnoty. Należy także unikać organizowania w czasie liturgii akademii z recytacją wierszyków, przemówień, śpiewem piosenek itp. Dziękczynieniem po Komunii Świętej powinno być wspólne uwielbienie, adorowanie Jezusa eucharystycznego. Może nim być wspólna modlitwa, właściwa pieśń, a nie czytanie przez dzieci modlitw z książeczki. Natomiast wszelkiego rodzaju przemówienia, podziękowania powinny być krótkie i zwięzłe. Należy je wygłaszać po zakończeniu Mszy Świętej.

 

 

Strona główna Diecezji Tarnowskiej Stona glowna