Słowo na fali

RDN Małopolska. To radio, które ma największą słuchalność wśród stacji niezależnych, posiadających w ofercie codzienną Mszę św. i różaniec. Na sukces pracowało 15 lat.

Tekst i zdjęcia Joanna Sadowska

Godzina 5.30 pierwsze osoby przychodzą do studia. Na antenie kończy się właśnie nocne pasmo muzyczne i powtórki, a rozpoczyna kolejny radiowy dzień. Dziennikarze radiowi pracują przez 365 dni w roku. Gdy inni odpoczywają oni mają najwięcej pracy.

Kuźnia talentów

Rodzinę radia tworzy około czterdzieści osób. To dziennikarze, korespondenci, ludzie od muzyki, oraz ci mniej znani z anteny, a równie ważni: realizatorzy, i specjaliści od reklamy, bez których radio nie mogłoby istnieć. Program jest tworzony i nadawany z centrali w Tarnowie oraz ze studia lokalnego w Nowym Sączu przy współpracy korespondentów lokalnych m.in. w Bochni, Brzesku, Dębicy. W ciągu 15 lat progi radia przestąpiło kilkaset osób. Tu nabrali szlifów, nauczyli się warsztatu, wielu z nich poszło w świat. Dziś pracują w mediach ogólnopolskich, zajmują wysokie stanowiska urzędnicze. - Z wielkim sentymentem wspominam radio, gdzie pracowałem ponad dwa lata w dziale reklamy - mówi Marcin Sobczyk, dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Miasta Tarnowa. - Była to praca, w której nie tylko wiele się nauczyłem, ale gdzie przychodziłem z prawdziwą przyjemnością i którą potem żal mi było zostawiać - dodaje. Dziennikarzem radiowym nie może zostać każdy. Trzeba mieć pewne cechy. - Trzeba umieć być konsekwentnym, mieć w sobie ciekawość świata i ludzi, empatię, wrażliwość, a także pewną przebojowość - wylicza Monika Faron - Miśtak, kierownik ds. programowych w RDN. - Radio to wymarzone miejsce dla kogoś ciągle głodnego informacji i wiedzy, to praca ciekawa i pozbawiona monotonii - dodaje Marcin Tumidajski, do niedawna współpracownik stacji, dziś pracownik jednego z ogólnopolskich portali internetowych.

Bez Plusa na plus

W grudniu 1992 roku bp Józef Życiński, ówczesny ordynariusz diecezji powierzył ks. Ryszardowi Piaseckiemu zadanie utworzenia diecezjalnego radia. Sam też wymyślił nazwę: Radio Dobra Nowina. Po roku, w wigilię stacja wystartowała. - W wigilię, w naszym domu nie ma miejsca na radio czy telewizję. Jednak tego dnia, zgromadzeni przy wigilijnym stole, włączyliśmy radio i z wielkim wzruszeniem słuchaliśmy pierwszego programu tej stacji - wspomina Anna Suchy z Tarnowa. W ciągu piętnastu lat rewolucji w radiu nie było. Zmiany dokonywały się stopniowo. W 1998 roku stacja przystąpiła do ogólnopolskiej sieci rozgłośni katolickich "Plus". Jednak po kilku latach z niej wystąpiła. - W sieci trudno było zachować ewangelizacyjny charakter. Trzeba było podjąć decyzję: albo pozostawiamy na antenie transmisję Mszy św. i różańca, co oznacza wyjście z sieci, albo w niej trwamy nie zyskując wiele - zauważa ks. Bogusław Maciaszek, dyrektor RDN Małopolska. 15 lat radia to skok w dziedzinie techniki. "Marantze" - magnetofony powszechnie używane przez radiowców, dziś w studio pełnią rolę eksponatu, zachęcającego do sentymentalnych wycieczek w przeszłość. Ich miejsce zajęły dyktafony cyfrowe, a radio jest w pełni skomputeryzowane. - Jednak nad wszystkim trzeba czuwać, choć oczywiście nie ma już takich sytuacji jak kiedyś, gdy palcem trzeba było popychać płyty, aby szła muzyka - wspomina jedna z dziennikarek.

Filary stacji

W RDN jest żywo obecny Kościół. Program radiowy rozpoczyna komentarz do Ewangelii na dany dzień. Codziennie też emitowana jest Msza św. i różaniec, nadawane są wiadomości z diecezji i Watykanu, programy ewangelizacyjne, rozmowy z ordynariuszem diecezji, relacje z ważniejszych uroczystości diecezjalnych. Kilka miesięcy temu uruchomiony został nowy kanał internetowy RDN Religia. - Nasze radio ma największą słuchalność wśród stacji niezależnych, mających w ofercie codzienną Mszę św. i różaniec - podkreśla dyrektor stacji. To efekt zaangażowania pracowników radia, rzetelne informacje na antenie i dobra muzyka. Serwisy informacyjne obejmują wiadomości zarówno z diecezji, regionu, jak i kraju. Muzyka to nie tylko nowości, ale też wartościowe programy muzyczne, jak choćby "Płyta na bis", czy "Fonograf". Dla katolickiego radia ważna jest również łączność ze wspólnotami parafialnymi. - Zapraszamy do współpracy grupy działające w parafiach. Chcemy o was mówić, antena jest dla was otwarta - zachęca ks. Jacek Miszczak, dyrektor ds. marketingowych i programów ewangelizacyjnych RDN Małopolska.

Słuchacz, co mówi

Na początku słuchało radia 120 tys. osób. Teraz, w tygodniu, mają nawet 500 tys. słuchaczy. To osoby między 20, a 40 i 50 rokiem życia. Częściej z regionu niż z miasta. Słucha ich Polonia, szczególnie w USA i Kanadzie. Ludzie ci oczekują aktualnych informacji i przekazu pewnych wartości, ale też szukają relaksu i odpoczynku. Ważną grupą odbiorców są osoby chore i starsze, dla których bardzo cenne jest uczestnictwo w Mszy św. transmitowanej przez radio. - Cały czas staramy się powiększać liczbę słuchaczy. Nie jest to łatwe, ale powoli nam się udaje - zapewnia ks. B. Maciaszek. Dzisiejsi słuchacze są aktywni. Chętnie biorą udział w konkursach, dzwonią do studia, piszą meile i smsy. - Jesteśmy otwarci na uwagi i sugestie od naszych słuchaczy i uwzględniamy je w swojej pracy - zapewnia Aneta Mleczko, kierownik Działu Informacyjnego RDN.

Centrum pomocy

RDN to nie tylko informacja i muzyka. - Angażujemy się w sprawy społeczne regionu i zachęcamy ludzi do pozytywnych postaw - mówi Mirosław Biedroń z Biura Promocji i Reklamy RDN. Od kilkunastu lat, przy okazji świąt, rozdają po kilkaset paczek żywnościowych, organizują manię rozdawania, dzięki której mogli wesprzeć m.in. oddział obserwacyjno - zakaźny w tarnowskim szpitalu im. Szczeklika. Razem z Caritas Polska pomagali powodzianom na Ukrainie, a ich spot reklamowy zachęcający do wsparcia naszych wschodnich sąsiadów emitowały rozgłośnie w całej Polsce. Pomagali też brzeskim pięcioraczkom, szukali dawców szpiku kostnego, a w ramach ochrony środowiska zachęcali do ekologicznych zakupów. - Obecnie promujemy wolontariat w hospicjach, a w planach mamy akcję na rzecz tworzenia rodzin zastępczych - wylicza Biedroń. Dzięki tym akcjom radio staje prawdziwym centrum pomocy o szerokim zasięgu.

Niewiele jest stacji lokalnych, działających niezależnie, które mogą pochwalić się kilkunastoletnim stażem. To zobowiązuje. - Dla nas priorytetem zawsze będzie zachowanie ewangelizacyjnego charakteru radia - podkreśla ks. Maciaszek. Jesteśmy radiem, które dba o jakość słowa i to słowo ma być dobre - dodaje. Obecność w Kościele, rzetelna informacja i atrakcyjna muzyka to recepta na dobre, ewangelizacyjne radio. Sprawdza się od lat i wciąż jest aktualne.

Apla

RDN Małopolska nadaje całodobowy program dla słuchaczy Małopolski i części Podkarpacia:

103,6 FM w regionie Małopolskim i części Podkarpacia
101.2 FM w regionie nowosądeckim
88,3 FM w regionie Krynicy

Moim zdaniem

Ks. Bogusław Maciaszek, dyrektor RDN Małopolska

Ewangelizacja a komercja

RDN Małopolska to radio diecezjalne, ale też komercyjne, bo utrzymujące się z reklam i promocji, przy równoczesnym dotowaniu przez Kościół. Nie ma tu dychotomii między ewangelizacją a komercją, bo ewangelizując wykorzystujemy dostępne narzędzia rynkowe. Gdyby nie było reklam radio musiałby utrzymywać się z ofiar i składek. Ale oczywiście też nie każda reklama u nas się znajdzie. Nie reklamujemy rzeczy i produktów, które nie zgadzają się z nauką Kościoła.

 

 

Sonda - Radio dla nas

Stanisława Siemek z Szynwałdu

Radia RDN słucham bardzo chętnie, choć nie mogę powiedzieć, że jest to jedyna stacja radiowa, która mi towarzyszy. Wybieram ją, gdy chcę usłyszeć o wydarzeniach z regionu i lokalnych inicjatywach. Relacje RDN są rzetelne, obiektywne, wyważone, a komentarze nie są nachalne, lecz pozostawiają miejsce na własną ocenę. Cenię sobie audycje o charakterze religijnym. One motywują do refleksji i zatrzymania się w codziennym biegu. Lubię spokojny, zrównoważony styl mówienia radiowych spikerów. Wtedy nawet trudne relacje przyjmuję bez niepotrzebnych emocji.

 

 

Anna Zięba ze Zbylitowskiej Góry

Radia słucham najczęściej po południu i w nocy. Cenię sobie codzienną transmisję Mszy św. i modlitwę różańcową. Pamiętam, jak moja obłożnie chora ciocia bardzo przeżyła Mszę św., emitowaną przez radio, a odprawianą w jej intencji. W RDN podoba mi się muzyka, choć po godz. 22 brakuje mi muzyki religijnej w nowoczesnym brzmieniu. Kiedyś bardzo chętnie słuchałam audycji "Na strychu", w której poruszano problemy młodzieży. Brakuje mi teraz tych tematów. Nocą mogłyby być emitowane katechezy, czy pogłębiona lektura prasy katolickiej i Pisma Św. W RDN mogłoby być też więcej programów religijnych.

Strona główna Diecezji Tarnowskiej Stona glowna